27 Aug
2008
Kurs powinien być przede wszystkim ciekawy i wartościowy dla potencjalnych klientów. Nie musi zainteresować wszystkich Internautów, jakich możemy ściągnąć na naszą stronę www, ale tych, którzy mogą stać się naszymi klientami.
Warto więc poważnie zastanowić się nad tym, jaką wiedzę możemy przekazać naszym potencjalnym klientom, aby zachęcić ich do zapisania się na naszą listę adresową i przekonać, że jesteśmy ekspertami w naszej branży.
Kurs nie musi, a często nawet nie powinien, bezpośrednio odnosić się do naszego produktu lub usługi. Bardzo dobrze, gdy kurs uczy czynności, które wymagają użycia naszego produktu.
Przykładem wartościowej, powiązanej z produktem wiedzy spoza Internetu niech będą przepisy umieszczane na przyprawach i innych dodatkach do potraw. Producenci przypraw nie wypisują na opakowaniach elaboratów o tym, jak to ich produkty są fantastyczne. Zamiast tego umieszczają tam przepisy na potrawy, w których nierzadko przyprawa jest najmniej kosztownym elementem.
1. Kurs e-mailowy powinien być właśnie taki, jak przepis na opakowaniu przyprawy. Ciekawy, pożyteczny, wartościowy i zahaczający o nasz
produkt.
2. Kurs nie powinien być długi. Powinien składać się z 7 do 10 lekcji po 1-3 stron A4 tekstu. Jeśli kurs będzie zbyt długi, ludzie jego lekturę odłożą na później, tym samym zmniejszając jego potencjał marketingowy.
3. Kurs najlepiej jest podzielić na kilka niedługich lekcji i umieścić w kolejce wielokrotnego autorespondera - np. darmowego FreeBot.pl -dzięki temu zapisywanie nowych czytelników i wysyłanie do nich kolejnych lekcji będzie w pełni zautomatyzowane.
Tak stworzony kurs potrafi generować klientów przez kilka lat mimo jakichkolwiek w nim zmian.
No comments